— Jest to tylko



— Jest to tylko wasze zdanie! — odciął się Beridze. — Pozwólcie mi złożyć sprawozdanie — odrzekł spokojnie Aleksjej utkwiwszy szare oczy w wykrzywionej gniewem twarzy Beridzego. — Jestem niezadowolony, zupełnie niezadowolony — mruczał pod nosem Beridze, ale jednocześnie z ciekawością oglądał arkusze, które rozłożył przed nim Kowszow. — Obliczenia potwierdziły możliwość poprzestania na jednej tylko stacji na lądzie, jeżeli trasa będzie przechodziła lewym brzegiem. — Nigdy w to nie wątpiłem. Dla mnie osobiście wyliczenia są zupełnie zbyteczne. — Beridze niedbale odrzucił arkusz, przedtem jednak uważnie przebiegł go wzrokiem. — Mnie interesuje cieśnina. Aleksjej opowiedział dokładnie, jakie ma plany. Beridze zobaczył rysunek Pieti Gudkina z przekreślonym wyliczeniem i znowu wpadł w gniew. — To mi nie wystarcza. Nie zrobiliście nic w sprawie rozwiązania problemu cieśniny. — Beridze wstał i oparł :ię rękami o biurko. — Nawet nie przystąpiliście do rozwiązania zagadnienia przekopu.