Beridze w futrze



Beridze w futrze siedział przy wielkim biurku, na którym stała kuchenka elektryczna, i grzał ręce nad rozżarzoną spiralą. Selektor umieszczony na stoliku przy biurku głośno hałasował. Naczelny inżynier spojrzał przelotnie na Aleksjeja i nachylając się nad mikrofonem wołał: — Towarzyszu Pribytkow, w żaden sposób nie mogę zrozumieć, w czym nie zgadzacie się z Rogowem? Głos Pribytkowa ledwo było słychać. Aleksjej musiał wytężyć słuch, aby zrozumieć słowa inżyniera z piątego odcinka. — Przecież mówię wyraźnie... Przygotowali plac pod bazę samochodową: wycięli drzewa, wykarczowali pnie, wykopali doły pod fundamenty. Rogów od razu kazał budować internat i garaż. ,;Obiecałem — powiada — Batma-nowowi, że przed jego przyjazdem wybuduję wzorowy hotel robotniczy. A nuż zwali się tu za trzy dni?" — Bardzo dobrze — pochwalił Beridze — im prędzej, tym lepiej! A wy jesteście zdania, że budowa bazy powinna trwać dłużej?